Powrót na poziom klasy

Nadrabianie zaległości z matematyki online

Zaległości z matematyki prawie nigdy nie dotyczą wszystkiego. Dotyczą miejsca, w którym urwał się jeden wątek. Znajdujemy je, wracamy tam i układamy plan tydzień po tygodniu — z realnym terminem, a nie obietnicą cudu.

  • Cena 100 zł / 60 min (indywidualnie)
  • Start Bezpłatna diagnoza
  • Poziom Klasy 7–8 i liceum
Dla kogo

Kiedy zaległości trzeba nadrabiać osobno

Pytanie „jak nadrobić zaległości z matematyki” zwykle pada wtedy, gdy problem już jest widoczny: jedynka na półrocze, seria słabych sprawdzianów, powrót do szkoły po chorobie. Pierwszy odruch to przerobić jeszcze raz bieżący dział. To rzadko działa, bo bieżący dział zwykle nie jest przyczyną — jest tylko miejscem, w którym przyczyna wyszła na wierzch.

Matematyka jest przedmiotem warstwowym. Funkcja kwadratowa stoi na przekształcaniu wyrażeń, przekształcanie wyrażeń na działaniach na ułamkach, równania na jednym i drugim. Jeśli któraś warstwa jest dziurawa, wszystkie wyższe się chwieją. Nadrabianie polega więc na znalezieniu najniższej dziurawej warstwy i odbudowaniu wszystkiego od niej w górę — a nie na powtarzaniu w kółko tego, co akurat jest w szkole.

Pracujemy z uczniami klas 7–8 i szkoły średniej. W siódmej i ósmej klasie najczęściej wracamy do ułamków, procentów i kolejności działań z klas 4–6. W liceum do przekształcania wyrażeń, równań i potęg z podstawówki. Jeśli zaległości dotyczą też przygotowania do egzaminu, łączymy nadrabianie z programem przygotowania do egzaminu ósmoklasisty albo z kursem maturalnym.

  • Uczeń po dłuższej nieobecności — chorobie, wyjeździe, nauczaniu indywidualnym — który wraca do klasy, która poszła dalej.
  • Uczeń po zmianie szkoły, w której materiał był realizowany w innej kolejności albo w innym tempie.
  • Uczeń z jedynką albo zagrożeniem na półrocze, który musi zaliczyć konkretne działy.
  • Uczeń klasy 7–8 z brakami z klas 4–6: ułamki, procenty, kolejność działań.
  • Uczeń liceum, któremu od pierwszej klasy „coś nie gra”, choć trudno powiedzieć co.
Zakres

Co obejmuje nadrabianie

To nie seria luźnych korepetycji „z tego, co na jutro”. To plan, który ma początek, koniec i punkty kontrolne po drodze.

  • Diagnoza wstecz

    Zestaw zadań, który schodzi w dół — od bieżącego działu do materiału sprzed kilku lat — aż do miejsca, w którym uczeń znów liczy pewnie. Wynik to konkretna lista: co działa, co nie i od czego zaczynamy.

  • Mapa zależności

    Pokazujemy, który brak blokuje które działy. Uczeń i rodzic widzą, dlaczego zaczynamy od ułamków, skoro w szkole są funkcje — i ile to mniej więcej potrwa.

  • Plan tydzień po tygodniu

    Rozpisana kolejność tematów z terminami. Plan uwzględnia bieżące sprawdziany, żeby nadrabianie starego materiału nie odbywało się kosztem kolejnych ocen.

  • Dwa tory naraz

    Część zajęć idzie na zaległości, część na bieżący materiał. Proporcje zmieniają się w czasie: na początku więcej starych braków, potem coraz więcej tego, co jest w szkole.

  • Punkty kontrolne

    Co kilka tygodni krótki sprawdzian z materiału, który uznaliśmy za odbudowany. Jeśli coś się nie utrzymało, wracamy do tego, zanim pójdziemy dalej.

  • Notatka po każdej lekcji

    Co zrobione, co wymaga powtórki i co jest do zrobienia na następny raz. Rodzic widzi postęp względem planu, a nie tylko kolejne oceny z dziennika.

Przebieg

Jak nadrobić zaległości z matematyki krok po kroku

Cztery etapy. Pierwszy jest bezpłatny i po nim wiadomo, ile realnie potrwa reszta.

  1. 01

    Diagnoza na lekcji próbnej

    Sześćdziesiąt minut na zadaniach z kilku poziomów naraz. Szukamy miejsca, w którym uczeń zaczyna zwalniać albo zgadywać. Po lekcji dostajesz wynik na piśmie i szacunek, ile czasu zajmie nadrabianie — bez opłaty i bez zobowiązań.

  2. 02

    Cofnięcie do miejsca, gdzie urwał się wątek

    Zaczynamy od najniższej dziurawej warstwy, nawet jeśli to materiał sprzed kilku lat. Starsze tematy często idą szybciej niż za pierwszym razem, bo uczeń jest starszy i ma więcej narzędzi.

  3. 03

    Odbudowa w górę

    Przechodzimy kolejne warstwy aż do bieżącego materiału. Każdą zamykamy krótkim sprawdzianem — jeśli zadania wychodzą samodzielnie, idziemy dalej; jeśli nie, zostajemy.

  4. 04

    Powrót na poziom klasy

    Gdy zaległości są domknięte, zajęcia przechodzą w zwykłe bieżące wsparcie albo się kończą. Nie przedłużamy współpracy, jeśli przestała być potrzebna.

Efekt

Co się zmienia po drodze

Pierwsze tygodnie mogą wyglądać dziwnie: w szkole są funkcje, a na zajęciach ułamki. Efekty tego etapu widać jednak szybciej, niż się wydaje.

  • Problem dostaje nazwę

    Dopóki „nie umiem matematyki” dotyczy całego przedmiotu, nie da się nic z tym zrobić. Kiedy dotyczy dzielenia ułamków i przekształcania wzorów, wiadomo, co ćwiczyć i ile to potrwa.

  • Bieżący materiał zaczyna się kleić

    Po odbudowie jednej starej warstwy kilka bieżących tematów nagle robi się zrozumiałych. Uczeń zauważa, że nie musi już uczyć się każdego zadania na pamięć.

  • Jest plan zamiast gonienia klasy

    Zamiast nerwowego łatania przed każdym sprawdzianem jest kolejność i termin. To zdejmuje sporo napięcia — z ucznia i z całego domu.

  • Wraca poczucie, że to wykonalne

    Pierwsze zadanie rozwiązane samodzielnie od początku do końca po długiej przerwie robi więcej niż kolejna rozmowa o tym, że „trzeba się przyłożyć”.

  • Uczeń uczy się rozpoznawać luki

    Po kilku tygodniach sam zaczyna zauważać, że zadanie nie wychodzi z powodu starszego braku. Ta umiejętność zostaje na lata.

  • Rodzic widzi termin, a nie tylko problem

    Plan z punktami kontrolnymi i notatki po lekcjach pokazują, gdzie jesteśmy. Widać, czy plan działa — i jest czas, żeby go zmienić, jeśli nie działa.

Warto wiedzieć

Realny horyzont to tygodnie, nie dni

Ile trwa nadrabianie, zależy od tego, jak głęboko sięga luka. Brak z jednego działu bieżącego roku zwykle da się zamknąć w kilka tygodni regularnej pracy. Braki sięgające kilku lat wstecz to realnie jeden–dwa semestry. Podajemy ten horyzont po diagnozie, na piśmie — żeby nikt nie liczył na cud przed końcem semestru i żeby nikt nie rezygnował po dwóch tygodniach, bo „nie widać efektów”.

Cena

Ile kosztuje nadrabianie zaległości

100 zł za 60 minut, lekcja indywidualna

Przy nadrabianiu zwykle zaczynamy od zajęć indywidualnych, bo luki są u każdego ucznia inne. Rozliczenie na koniec miesiąca za lekcje, które się odbyły — bez abonamentu.

  • Diagnoza na lekcji próbnej: 0 zł, 60 minut.
  • Lekcja indywidualna: 100 zł za 60 minut.
  • Pakiet 10 lekcji indywidualnych: 900 zł płatne z góry, ważny 4 miesiące — przy dłuższym planie wychodzi taniej.
  • Zajęcia w parze (70 zł od osoby) albo w małej grupie (55 zł od osoby, 3 osoby) — gdy po odbudowie podstaw uczeń wraca na poziom klasy.
  • Odwołanie do 12 godzin przed zajęciami nic nie kosztuje.

Zobacz pełny cennik →

Uczciwie

Czego nie obiecujemy

Przy zaległościach najłatwiej sprzedać nadzieję. Wolimy na początku powiedzieć, co jest realne, a co nie.

  • Nie nadrobimy dwóch lat zaległości w miesiąc. Przy dużej luce realny horyzont to jeden–dwa semestry regularnej pracy.
  • Nie gwarantujemy poprawy oceny na konkretny termin, na przykład na koniec semestru. Możemy powiedzieć, co realnie da się zamknąć do tego czasu.
  • Nie pomijamy cofnięcia się do starszego materiału, nawet gdy w szkole goni czas. Bez tego bieżące tematy trzeba by wkuwać na pamięć, a to nie przetrwa do kolejnego działu.
  • Bez pracy między zajęciami nadrabianie trwa wyraźnie dłużej. Krótkie zestawy po lekcji są częścią planu, a nie dodatkiem.
  • Nie diagnozujemy dyskalkulii ani innych specyficznych trudności w uczeniu się — to zadanie poradni psychologiczno-pedagogicznej. Jeśli coś w pracy ucznia na to wskazuje, mówimy o tym rodzicowi.

Umów bezpłatną lekcję próbną

Napisz, w której klasie jest uczeń i z czym jest największy kłopot. Odpiszemy w ciągu jednego dnia roboczego i zaproponujemy termin.

Wybierz termin od razu

Potwierdzenie i link do Google Meet dostajesz natychmiast. Lekcja próbna jest bezpłatna i niezobowiązująca.

Terminy pokazuje kalendarz Google

Kliknięcie wczytuje kalendarz z serwerów Google Ireland Limited, który zapisuje własne pliki cookies. Do tego momentu strona nie wysyła tam żadnych danych. Polityka cookies

Wolisz nie wczytywać? Otwórz kalendarz w nowej karcie albo wypełnij formularz poniżej.

Albo napisz do nas




    Dodaj szczegóły (nieobowiązkowe — pomogą nam lepiej przygotować lekcję)




    Najczęstsze pytania: nadrabianie zaległości

    Jak nadrobić zaległości z matematyki, jeśli nie wiadomo, od czego zacząć?

    Od diagnozy, która schodzi wstecz: od bieżącego działu do materiału z wcześniejszych lat, aż do miejsca, w którym uczeń znów liczy pewnie. To miejsce jest punktem startu. Robimy to na bezpłatnej lekcji próbnej.

    Ile trwa nadrabianie zaległości?

    Zależy od głębokości luki. Brak z jednego działu bieżącego roku to zwykle kilka tygodni, braki sięgające kilku lat wstecz — jeden–dwa semestry regularnej pracy. Konkretny szacunek podajemy po diagnozie.

    Dziecko ma jedynkę na półrocze. Czy da się ją poprawić?

    Zależy to od zasad szkoły i od tego, czego dotyczą braki. Warto najpierw dowiedzieć się od nauczyciela, jakie działy i w jakiej formie trzeba zaliczyć — wtedy plan układamy pod ten zakres i termin. Oceny nie obiecujemy, ale powiemy, czy termin jest realny.

    Czy po chorobie wystarczy przerobić to, co było podczas nieobecności?

    Czasem tak — jeśli wcześniej wszystko działało, wystarczy uzupełnić opuszczone działy. Często jednak nieobecność tylko ujawnia starszą lukę. Diagnoza pokazuje, z którą sytuacją mamy do czynienia.

    Zmiana szkoły: co, jeśli materiał był w innej kolejności?

    To typowa sytuacja — uczeń przerobił część działów dwa razy, a części wcale. Porównujemy rozkład materiału obu szkół z wynikiem diagnozy i uzupełniamy tylko to, czego faktycznie brakuje.

    Ile zajęć tygodniowo przy nadrabianiu?

    Zwykle dwa. Przy jednym spotkaniu trudno jednocześnie odbudowywać stary materiał i nie zostawać w tyle z bieżącym. Gdy zaległości są domknięte, można zejść do jednego.

    Czy da się nadrabiać w parze albo w grupie?

    Na początku raczej nie, bo luki są u każdego ucznia inne i wspólny plan by je rozmył. Gdy uczeń wróci na poziom klasy, para albo mała grupa ma sens i jest tańsza.

    Czy warto nadrabiać w wakacje?

    Tak — brak bieżących sprawdzianów oznacza, że cały czas idzie na stare braki. Wystarczą krótkie, regularne spotkania; ważniejsza jest ciągłość niż liczba godzin.